Dar...

 Wspólnota Sióstr Augustianek
od Miłosierdzia Jezusa z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email






Start
W Twoim spojrzeniu słońca...
Tajemnica twarzy...
 
 
Masz tak dobrą twarz, że
pragnie się w niej zamieszkać... Jak to jest? Są twarze, które mieszkają, a nawet wciąż jakoś się dzieją w naszym wnętrzu... Ale jak można zamieszkać w czyjeś twarzy? Twarz, to nie tylko owal, oczy, nos, usta...
To nawet nie ich wzajemny układ, który stanowi o urodzie twarzy.
Jest w niej coś z wewnętrznego krajobrazu serca, wystawionego bezbronnie na spojrzenia innych. Twarzą przecież tyle mówimy o sobie, wprost bezwiednie.
Trudno ją ukryć, trudno nią kłamać, zwłaszcza, gdy coś się tak silnie przeżywa,
że zapomina się o jakiejkolwiek grze czy kontrolowanym wyrazie.
Każdy z nas ma kogoś, czyją twarz chce czytać, zgłębiać,
wywoływać na niej wyraz odpowiedzi na swoje zaistnienie, słowa, uczucia.
To z twarzy się odczytuje, czy jest w kimś miejsce dla mnie...

W spotkaniu twarzy, takim nieobojętnym, kiedy przenikają się wzajemnie te wewnętrzne krajobrazy, nie wiadomo w którym momencie, wyrazie, spojrzeniu...przejawia się Bóg, który bywa w drugiej osobie...
 
 
 
*** 
 
  Są w każdym z nas jakieś ukryte, noszone w sobie
najbardziej kochane krajobrazy czy maleńkie choćby pejzaże...
A nasza twarz jak zwierciadło odbija to co maluje się w nas...
Te krajobrazy serca... są najcenniejsze, najprawdziwsze.
Pejzaże serca... nigdy nie kłamią, nigdy nic nie ubarwiają, przedstawiają tylko prawdę, bez zbędnych słów,
tylko to, co cenne, brzmią muzyką piękną i pachną beztroską,
a wrysowane w nie całe życie, wszystkie troski i smutki,
ale też wzloty i radości. I piękne są przez tą swoją prawdę. Krajobrazy serca... Milczą, choć mówią najwięcej... 
 
  Moje spojrzenie...

Poezja życia maluje oczy...
na niemym tle powstaje "księga miłości".
Oczy mówią, słowa patrzą, spojrzenia myślą...
    
Czego sama nie mogę zobaczyć - to swojego spojrzenia.
Ale nie tego „z lustra”, lecz takiego, w którym Ktoś
czyta we mnie więcej, niż się spodziewam.
Żadnego spojrzenia nie można w pełni ani uchwycić,
ani opisać.Ten błysk oczu w ułamku sekundy niesie w sobie tyle...Spojrzenie... ciepłe, czułe, przejrzyste,
mile zdumione, uśmiechnięte,pełne wewnętrznego światła i głębi. Ta czysta kontemplacja „oczy utkwione w oczach Pana”,
staje się inwokacją, jednością, oddaniem - miłością...  
 
   
 
Echo Daru...
  Echo...
- czyli nasz dar spotkania...
 
 
  Podziel się tym wszystkim co maluje w tobie ciszą serca... swoją refleksją... miłością do Jezusa... obawami... pytaniami... swoimi pragnieniami...
 
Bądźmy dla siebie "Echem miłości..."
spotykając się tutaj na stronie
a także w portalu Nasza Klasa  Dołącz
 
   
Myśl do rozwinięcia:
 
Sen muszli...
 
Miałam ostatnio bardzo symboliczny sen.
Plaża, nad oceanem. Wieczór i zbliżający się przypływ.
Niedaleko wody, na dużej, starej i pięknej walizce,
siedziałam w mokrej wrzosowej sukni.
Patrzę na ocean i płaczę. Podszedłeś do mnie
i spytałeś, co mam w tej walizce.
- „Mój cudowny zbiór muszli - odpowiedziałam
- zbierałam je wiele lat. Każda z nich o czym innym szumi...
ma swoją tajemnicę. Każda ma inny skręt i wzór.
Każda jest z innej plaży i z innego morza.”   
„Trzeba stąd wziąć tę walizkę - powiedziałeś
- bo zaraz będzie przypływ...”
Próbujemy oboje ją dźwignąć, ale nie wychodzi,
walizka jest zbyt ciężka. Zaczęłam coraz bardziej płakać.
- „To może otwórzmy walizką i wybierzemy te muszle,
które kochasz najbardziej i odejdźmy z nimi.” - powiedziałeś.
A ja: „Żadnej nie wybiorę, bo każdą z nich kocham tak samo.”
I... kładę się na walizce obejmując ją ramionami.
    Usiłowałeś mnie od niej bezskutecznie oderwać...
        Idzie wysoka fala...

  Zostaw spokojnie puste muszelki, gdy gdzieś na ciebie czeka twoja Perła...

Żeby otworzyć oczy i serce na Perłę...
potrzebna jest wolność w stosunku do tego co się ma i swoiście beztrosko mądra rozrzutność.
Trzeba oddać wszystko co się ma, aby ją nabyć. Wszystko...
a nie tylko to, co wydaje nam się mniej wartościowe.
    Perła... jest jedna i trzeba ją wybrać. I bywa, że cierpienie
lub jakaś nieubłagana konieczność w tym nam pomaga.
Ale można się bać, kurczowo wczepić w walizkę,
zostać w punkcie tysięcy wyborów i nigdy, niczego nie wybrać...
 

     Podziel się wnioskami i refleksją, jakie ci się nasunęły przy czytaniu tych tekstów. Co najbardziej cię dotknęło? Które obrazy i treści najgłębiej cię poruszyły i dlaczego?



Wpisy:

Wpis (2) | Dodaj do Ulubionych (340) | Odsłon: 5762 | Email

 

 

 

 

Zapraszamy do kontaktu

GG 3148977
Skype Me™!skype s_augustianka

Adres:

Monastère N.D de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

 

Licznik odwiedzin

Odwiedzin dzisiaj: 21
Wszystkich: 165924
Odwiedza nas 3 gości

Muzyka duszy...


 
© 2009 Dar
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.