 |
| Preludium... światła
|
| Chwile z Bogiem... |
| Wieczór z Bogiem
|
| Noc z Bogiem...
|
| Życie augustiańskie
|
| Dar powołania
|
| Pisane światłem
|
| Życiowe refleksje - medytacje sióstr Perles de lumière...
|
| Witraz miłości
|
| Zaloguj |
Dar...
Wspólnota Sióstr Augustianek od Miłosierdzia Jezusa z Francji zaprasza do DAR-u... Ta strona jest dla ciebie. Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha. Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz. Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi! Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie, którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem. Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością, żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...
Notre Communauté des Augustines de la Miséricorde de Jésus t’invite sur son site "Don"… Ce site est pour toi… il te dit seulement: "il y a Quelqu’un qui t’aime", même si tu ne le sais pas encore. Laisse-toi regarder par le Seigneur, qui sera toujours près de toi ! Ce site veut, tout simplement, t’ouvrir à ce Regard… Ta vie sera transformée, elle deviendra Lumière. Tu deviendras présence de Feu…tu sèmeras l’espérance. Ce que tu désires et que tu accueilles n’est rien moins que la Lumière... Cette Lumière se reçoit, mais se laisse chercher…
|
|
|
 |
 |
Czas kwiatu...
|
Tajemnica róż...
Pewien władca krainy słynącej z ogrodów, posiadał ogród największy i najbogatszy. Rozsyłał swoich ogrodników na wszystkie strony świata, aby przywozili sadzonki drzew, krzewów i kwiatów, jakich jeszcze nie miał, bo nie zniósłby myśli, że jest gdzieś ogród bogatszy choćby o jeden kwiat. Dowiedział się więc, że inny władca ma u siebie różany krzew, który gdy zakwitnie, obdarzy swojego właściciela nieśmiertelnością. Nabył więc ów krzew bardzo drogo i zasadził w najlepszej części swojego ogrodu. Sam pilnował, aby otaczano ten krzew największą troską. Jednak mijały miesiące, a krzew prócz liści i kolców nie obdarzał nowego właściciela bodaj najmniejszym pąkiem. Władca zapraszał do siebie najlepszych ogrodników, lecz żaden z nich nie był w stanie doprowadzić do zakwitnięcia róż. Przepędzał więc jednego po drugim. W końcu zjawił się jakiś, starszy już trochę i nawet nie widząc krzewu, zapewnił, że przy nim on zakwitnie. Władca sądził, że to jakiś pomylony, ale ciekaw był, jaki ów ogrodnik ma sposób na róże. Ale ten niczego nowego nie pokazał, prócz tego, że przebywał z krzewem dniami i nocami, traktując go jak żywą i czującą istotę. Codziennie zraszał krzew świeżą wodą, czule dotykał nawet jego kolców, otulał w czas chłodu, osłaniał od wiatru, a nawet podsłuchano, że mówił do niego, jak do kochanej kobiety. Sam władca chciał to usłyszeć i trafił właśnie na moment, gdy ów ogrodnik z tkliwością pytał krzewu, co go boli… I wtedy spod korzeni wypełzł czarny robak, którego pochwyciła jaskółka. Nazajutrz na jednej z gałązek pojawił się maleńki różowy pąk. Ogrodnik wpadł do komnaty sypialnej władcy, budząc go długo oczekiwaną nowiną. Władca stanął w otwartym oknie, spojrzał w niebo i zakrzyknął: „W końcu jestem nieśmiertelny!” Chciał wynagrodzić ogrodnika, jak tylko potrafił, ale ten chciał tylko nadal pozostać przy krzewie. Władca pozwolił, choć teraz już mniej uwagi przywiązywał do krzewu – w końcu był nieśmiertelny. A ogrodnik tak jak poprzednio oddawał różom całe serce. Jednak po paru latach władca zauważył, że jednak się starzeje i niedołężnieje. Pomyślał, że został oszukany i kazał zniszczyć krzew. Ale ogrodnik gdzieś go przesadził i sam się ukrył w ogromnym ogrodzie. Kiedy władca leżał na łożu śmierci, ogrodnik zakradł się do jego komnaty. Wyglądał, jakby mu ileś lat ubyło, a ruchy miał jak młodzieniec. – „Widzisz, władca ogrodu umiera jak każdy śmiertelnik – powiedział władca do ogrodnika – Ale jak to się dzieje, że ty młodniejesz?” Na to ogrodnik: „Bo to nie ty byłeś władcą róż. One zakwitły, bo nic od nich dla siebie nie chciałem. A teraz zwracają mi te lata, które im poświęciłem, choć wcale tego nie oczekiwałem. A ty chciałeś był panem róż i czasu, a nic już do ciebie nie należy, bo nic nie kochałeś.” Zamknął umierającemu władcy powieki i ruszył przed siebie w rozgwieżdżoną noc.
( Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
| Les couleurs du silence
|
| Podpowiedz mi...
|
| Pięć listków
|
| Drobnostki...
|
| Malowane ciszą
|
| Iskierki pragnień
|
| Zasłyszane
|
| Szept
|
| Zaczarowany ogród
|
|
|
|