Dar...

 Wspólnota Sióstr Kanoniczek Regularnych Szpitalnych od Miłosierdzia Jezusa i Reguły Świętego Augustyna z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email
Start Życiowe refleksje - medytacje sióstr... Ziarenko piasku

Otrzymany dar...

Niewidoczne dla oczu...

Jak więc przejęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujecie: zapuśćcie w niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. (Kol 2, 6-7) Drzewo niewiele znaczy bez korzeni, a te większość swych funkcji spełniają pod ziemią. Młode korzenie pobierają z gleby wodę i sole mineralne. Starsze odbierają te składniki i transportują je do pnia. Aby utrzymać drzewo przy  życiu w okresie uśpienia, korzenie magazynują pokarm, podobnie jak niedźwiedź magazynuje tkankę tłuszczową, by zapaść w zimowy sen i przetrwać aż do wiosny. Pożywienie przechowywane w korzeniach zapewnia energię oraz pokarm, który jest niezbędny, kiedy zaczyna się ocieplać i nadchodzi etap nowego rozrostu. Drzewa nigdy nie przestają się rozwijać. Jakiś rodzaj wzrostu dokonuje się przez cały okres ich życia. Formują się nowe korzenie, pojawiają młode gałązki, stara kora odpada, by nowa mogła zająć jej miejsce. Bez korzeni, które zapewniają podporę mechaniczną, działają na podobieństwo kotwicy i magazynują pożywienie, drzewo przewróciłoby się. Ten sam Pan Bóg, który dba o drzewa, zapewniając im tak zawiły system dostarczania pokarmu, daje każdemu z nas jedzenie, wodę i powietrze, które z kolei nam jest niezbędne do życia. Daje nam rodzinę, przyjaciół, możliwości i zaopatrzenie, abyśmy mogli wypełnić naszym życiem Jego plany. Nie potrafimy Pana Boga „zobaczyć” na oczy, lecz wiemy, że On jest, działając dla naszego dobra podobnie, jak ukryta pod ziemią wspaniale rozwinięta sieć korzeni. Taka jest Jego natura - natura Jahze Jeszuruna - Boga, który podtrzymuje życie. Czy byłeś kiedykolwiek głodny? Jezus jest Chlebem Życia; On obiecuje, że kto przychodzi do Niego, nigdy nie zazna głodu. Czy odczuwałeś kiedyś pragnienie? Przy studni Jezus powiedział Samarytance: „Kto zaś będzie pił wodę, którą ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki”. Czy musiałeś kiedyś łapać oddech? Hiob wiedział, komu ma dziękować za powietrze, którym wszyscy oddychamy. „W Jego ręku tchnienie życia i dusza każdego człowieka”. Zakorzeń się w Panu i popatrz, jak troszczy się o każdą Twoją potrzebę!

Maciupki i drobinki...
 
„A jeśli żył ktoś niezauważenie..." Nieśmiali – zdają się lękać, że mogliby gdzieś cokolwiek znaczyć, a tak naprawdę (nieśmiało) tego pragną.  W pewnej krainie żył Maciupek – bardziej samotny niż czuł – gdy wieczorem zapalał wszystkie lampy i chował się pod kołdrę ze strachu, a w pobliżu inne stworzonka pocieszały się wzajemnie, bo gdzieś zawodziła straszna Buka. Maciupka nie miał jednak kto pocieszyć. Którejś więc nocy czmychnął w mgłę, w której jakby się schował przed wszystkimi. Był bowiem zbyt nieśmiały, by kogoś pozdrowić, więc stawał się też zbyt niewidoczny, by ktoś mógł odnaleźć w nim przyjaciela. Choćby taki Włóczykij, który na troski miał piosenkę. Mijał więc Maciupek tańczące i bawiące się stworzonka lub stawał na uboczu pragnąc, by ktoś podszedł i go pocieszył lub zaprosił. Na brzegu morza znalazł śliczną białą muszlę, ale nie miał komu jej pokazać. I wtedy fala wyrzuciła butelkę z listem: „...boję się bardzo Buki i nie mam nikogo...Spróbuj mnie pocieszyć, gdy nadchodzi noc, jeśli jesteś silny i miły...Jestem małą Drobinką...pamiętaj o mnie..." Jak nagle ten list - pierwszy w jego życiu - odmienił Maciupka! Poczuł się mocny i radosny, wykąpał się w morzu, wyrzucił wszystko z torby i popłynął na niej. A noc była śliczna, choćby dlatego, że on Maciupek spieszył, by kogoś bronić i pocieszyć. I wszystko zdawało mu się nowe. Tym śmielej rozpytywał o Drobinkę, bo wiedział, że ona się bardziej boi niż on. I kiedy zjawiła się potworna Buka, najgorsze to, co Maciupek znał, gniewnie i bojowo zatańczył i rzucił się na nią przepędzając... bo patrzyła na Niego ze skały Drobinka. I wtedy nogi ugięły się pod Maciupkiem, gdy spojrzeli na siebie, Chciał uciec i napisać to, co mógł jej powiedzieć, o samotności, strachu i muszli, ale mu nie wyszło, chyba, że ktoś mu pomógł... A kiedy Drobinka to przeczytała, rzuciła mu się w ramiona wołając: „Zapomnij o tym, chcę z tobą zbierać muszle, nie bać się i pocieszać się wzajemnie, bo wszystko jest przed nami!" I wtedy białe róże stały się czerwone... Nieśmiałość może być lękiem (nawet chorobliwym), ale może być też poddawaniem się paraliżowi...wyobraźni, gdy chce się wypaść lepiej niż można. Może być też zamaskowanym samolubstwem, przejęciem się sobą tak dalece, że nie zrobi się gestu, nie powie się słowa, nie wejdzie się w przyjaźń, nie pokocha kogoś w obawie przed ośmieszeniem. - Fałszywy więc i lęk, fałszywy wstyd i fałszywy obraz siebie i innych. I udręka niezauważalności. Zza tej zasłony trzeba dojrzeć kogoś wartego pocieszenia, by samemu zostać zauważonym i pocieszonym.

Zbytnie troski...
 
Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. (Mt 6, 28-29) Szkocki badacz z XVIII wieku, Mungo Park, zyskał niemałą stawę, chociaż żył tylko 35 lat. W trakcie swego niedługiego pobytu na tym świecie zdołał przeżyć tak wspaniałe przygody, że do dziś dnia opowiada się o nich legendy. Badania nad życiem roślin i zwierząt, które prowadził na Sumatrze, zwróciły nań uwagę Zwiazku Afrykańskiego. W efekcie organizacja ta sfinansowała wyprawę Parka, która miała zbadać cały bieg rzeki Niger.Jednakże Park nie mogł dokończyć całego dzieła, gdyż niebezpieczne tropikalne gorączki, brak żywności i wyposażenia, a nawet uwięzienie, zmusiły go do rezygnacji z dalszych badań. Wrócił więc do Wielkiej Brytanii i napisał książkę o swoich przygodach. Prawdopodobnie jedna z jego opowieści spisał raz jeszcze sam Ernest Hemingway. Park zgubił się gdzieś na bezkresnej, afrykańskiej pustyni i w końcu zrezygnowany postanowił, że już tutaj umrze. Nagle spostrzegł coś obok siebie: był to maleńki, przecudnykwiat rosnący na kępce mchu. Roślina była może wielkości jego małego palca, ale zachwyciła go swoją doskonałością i symetrią.Spotkawszy się z takim cudem dokładnie w chwilinajwiększego zwątpienia, pomyślał: « Czy Stwórca, który zasadził, podlewał i wypielęgnował tę mała roślinkę, rosnącą gdzieś w najdalszym zakątku świata,Bóg, który zadbał o rzecz posiadającą tak małe znaczenie, może pozostać obojętny wobec ciężkiego położenia stworzenia, które uczynił na swój obraz i podobieństwo - zapytał sam siebie Park. - Na pewno nie ».W ten sposób odzyskał nadzieję; i, zapominając o głodzie i wyczerpaniu, wstał, aby odnaleźć drogę ratunku. Możemy brać przykład z owego człowieka. Był osobą, która potrafiła docenić w życiu znaczenie rzeczy drobnych - oraz ich Stwórcę. Dzisiaj, zwłaszcza w najtrudniejszych momentach dnia, rozejrzyj się za jakimś kwiatem ukrytym w mchu! Przypomnij sobie, jak bardzo Twój Ojciec Niebieski troszczy się o ciebie, jak bardzo cię kocha i dba o każdą z twoich potrzeb.

 
 
( Zasłyszane...) 
 
Podziel się swoją refleksją...

Echo...

 

 

Zapraszamy do kontaktu

35092519

510753

Adres:

Monastère Notre-Dame de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

Muzyka duszy...


PopUp MP3 Player (New Window)

Statystyka

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj122
mod_vvisit_counterWczoraj312
mod_vvisit_counterTen tydzień2151
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2568
mod_vvisit_counterTen miesiąc1173
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiac12445
mod_vvisit_counterWszystko481265