Dar...

 Wspólnota Sióstr Kanoniczek Regularnych Szpitalnych od Miłosierdzia Jezusa i Reguły Świętego Augustyna z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email
Start Noc z Bogiem... Bajkowy sen

Śniąc o Tobie...

Wychwalając Boga nocą.

Niech wznosi się ku Tobie moja modlitw jak kadzidło, me wyciągnięte ręce jak ofiara wieczorna. (Ps 141, 2) Niektóre z pięknie pachnących kwiatów w ciągu dnia pozostają szczelnie zamknięte – jakby uśpione. Otwierają swe kielichy dopiero wieczorem, by napełnić słodkim zapachem nocne powietrze. Jednym z najwspanialszych z owych późno otwierających się kwiatów jest wilec. Jego kwiaty, kształtem przypominające białe lilie, otwierają się tylko popołudniu, ale intensywność ich zapachu wynagradza z nawiązką jego krótkie działanie. W przyrodzie żyją zarówno stworzenia dzienne, jak i nocne. Istnieją zatem „ludzie poranni”, czujący się najlepiej w godzinach przedpołudniowych, oraz „ludzie nocni”, którzy wydają się „zakwitać” dopiero po zmroku. Jeśli należysz do „kwiatów nocy”, napełnij powietrze „słodkim zapachem” modlitwy dzisiejszego wieczoru. Pan czeka na twoje towarzystwo i pragnie cię usłyszeć. Poświęć Mu swój czas i uwagę i wsłuchaj się w to, co chce ci powiedzieć. Bądź wobec Boga taki, jaki jesteś wobec najlepszego przyjaciela. Znajdź w swoim rozkładzie zajęć czas, który będziesz mógł poświęcić Bogu. Nie masz czasu? Może niedostatecznie wykorzystujesz niektóre chwile, np. podróż do pracy lub przerwę na kawę. Poszukaj wtedy jakiegoś miejsca, gdzie nikt nie będzie ci przeszkadzał. Jezus powiedział: „wejdź do swego mieszkania, zamknij za sobą drzwi i módl się do Ojca, który jest w ukryciu. A twój Ojciec, który widzi także to, co ukryte, nagrodzi ciebie” (Mt 6, 6). Owym „mieszkaniem” może stać się każde miejsce, w którym chcesz przebywać sam na sam z Bogiem. Twoje nocne oczekiwanie na spotkanie z Bogiem powoduje, że zapach twego otwierającego się serca unosi się do sali tronowej Boga. Pięknie opisuje to Apokalipsa świętego Jana 8, 3: „Przybył też inny anioł i stanął przy ołtarzu, trzymając złotą kadzielnicę. Dano mu dużo kadzideł, aby razem z modlitwami wszystkich świętych ofiarował je na złotym ołtarzu, który jest przed tronem”. Niech dzisiejszej nocy twa modlitwa dosięgnie tronu Boga.

Cud prostoduszności.

Za szybko tracimy dzieciństwo, a z nim prostotę i wiarę w cudowność. Szkoda... To było dawno, jeszcze przed mediami, gdy wieści przynosili wędrowcy i konni pocztylioni, nie tak często zresztą. Czasem pojawiali się też Cyganie, ale od tych trzymano się z daleka, bo miano ich za złodziei i porywaczy dzieci. I zdarzali się też wędrowni kuglarze. Dwoje takich już odwiedziło kiedyś tę wieś z teatrzykiem niby to dla dzieci. Teraz przybył z nim tylko on i tak jak przedtem miało odbyć się przedstawienie pod wielkim wiązem nieopodal kościoła. Teatrzyk i baśń bywały raczej proste, ale z dziećmi przyszli tam prawie wszyscy mieszkańcy z sołtysem, proboszczem, urzędnikiem, lekarzem i strażnikiem. Mówiono o tym staruszku kuglarzu, że jest urzekaczem serc, więc każdy chciał się poddać słodkiemu czarowi baśni. Na kurtynie namalowany był śmieszny osioł w okularach, siedzący z książką w fotelu, przy którym przycupnął zasłuchany chłopiec. Nad nimi uśmiechała się do wszystkich maska z przymrużonymi oczami. Zza niej dobiegł ciepły głos proszący, by potraktować postacie z baśni, jak żywe, czujące istoty. Podniesiona kurtyna odsłoniła ogród i ogrodnika, aż do pogardy dumnego ze swej pięknej żony, dorodnego synka i wielkich owoców. Nikogo tam nie wpuszczał. Któregoś dnia ujrzał starego żebraka (za którego przebrał się święty Deotym), który zgłodniały sięgnął po wystającą poza płot brzoskwinię. Ogrodnik rzucił się na niego z kijem i przepędził, ku niezadowoleniu zerkającego z nieba Pana Boga. Żebrak odszedł, pozostawiając na drodze upuszczony owoc, który chwyciła zła wróżka i podrzuciła bawiącemu się beztrosko w ogrodzie synkowi ogrodnika. Owoc zdał się dziecku piękniejszy i słodszy od wszystkich, ale skąd mogło wiedzieć, że został zatruty i że odbierze on mu pamięc i dobre uczucia. Takim porwali go Cyganie, a on stał się w ich obozie najgorszym dzieckiem, którego bali się nawet dorośli. Nie pamiętał on też o rodzicach, którzy osiwieli, a ogrodnik ze łzami stracił powoli swoją pychę. Jednak nie stracili nadziei, że synek wróci, dlatego furtka od ogrodu była wciąż otwarta. I znów trafił tam żebrak, przyjęty tym razem gościnnie, oddał ogrodnikowi nadgryzioną brzoskwinię i kazał ją położyć przy łóżku, bo ktoś przyjdzie i zje ją całą. Nocą zakradli się tam Cyganie z najgorszym wśród niech łobuzem. Ten zdumiony otwartą furtką i drzwiami od domu, wszedł z dziwnym drżeniem do środka i ujrzał śpiącego przy zapalonej świecy człowieka, a przy nim na talerzyku soczysty owoc. Nie mógł się oprzeć i sięgnął poń... Słodycz rozeszła się mu po całym ciele i duszy, usuwając z niej coś mrocznego. Zaczął krzyczeć z przejęcia, bo rozpoznał swój dom i rodziców, którzy się go doczekali. A zza chmur uśmiechnął się Pan Bóg i... kutyna opadła. Mimo naiwności opowieści, wszyscy patrzyli i słuchali z dziecięcym przejęciem, to też siedzieli jeszcze urzeczeni i wzruszeni mądrością i dobrocią jej zakończenia. Dzieci wyglądały, jakby złowił je w sieć baśni ów staruszek czarodziej. Jego też głos obwieścił zza kurtyny, że to przedstawienie jest już ostatnim w jego życiu i zaraz z miseczką pójdzie między widzów jego pies, jedyna bliska istota, jaka mu została na świecie. Bo jego żona i dzieci pomarli, a wnuczka ukradli mu parę lat temu Cyganie. Stąd też i ta baśń w teatrzyku, za którą prosi o grosik. U wielu wywołało to łzy, zwłaszcza, gdy staruszek pokazał się – siwowłosy z jasnymi i dobrodusznymi oczami, bez żadnej kuglarskiej pozy. I wtedy ktoś zapłakał najgłośniej – pomiędzy gałęziami wiązu. Staruszek spojrzał w górę i zamarł rozpoznając w ryczącym łobuziaku włóczędze... swojego wnuczka. Czy mógł wiedzieć, że dobry Bóg złowi go w jego własną spełnioną baśń? Baśń, przypowieść bywa też obietnicą Boga, a ta spełnia się, gdy napotka serce na tyle prostoduszne, by mogła tam dojrzeć i zaowocować...

Najwspanialszy dar...
 
Dlatego Bóg Go wywyższył i obdażył Go imieniem, które jest ponad wszelkie imię. (Flp 2, 9) Kiedy Bóg rozsiewał gwiazdy we wszechświecie, wiedział dokładnie, gdzie chce umieścić każdą z nich. Wyregulował ziemską grawitację oraz położenie osi planety. Zaprojektował orbitę księżyca. Wiedział dokładnie, ile świat będzie potrzebował światła i ciepła, więc stworzył słońce. Bóg pomyślał o wszystkim podczas planowania wszechświata. Wiedział, że Jego dzieci będą cieszyły się ze śniegu, jak i z ciepłej pogody. Wiedział, że piękno przyrody przyniesie pokój i radość ludzkim sercom i duszom. Przewidział także to, że jego dzieci bez przyjaciół czułyby się samotne. Chciał dla swego stworzenia jak najlepiej, dlatego wszystko dokładnie zaplanował. Pragnął mieć pewnosć, że kiedy Jego dzieciom noce będą wydawały się zbyt długie, a dni zbyt krótkie, to odnajdą one pokój w darach, którymi je obdarzył. Najwspanialszym darem, jaki kiedykolwiek mógł zostać dany człowiekowi, jest obietnica zbawienia, Bóg ofiarował człowiekowi najdoskonalszego Człowieka – swego jedynego Syna, Jezusa. On żył, umarł i ponownie odzyskał życie, abyśmy mogli cieszyć się wiecznością. Ponieważ On zwyciężył mroki śmierci, my w ciemności nocy możemy odnaleźć światło. Oglądanie gwiazd i obserwowanie poświaty księżyca może wywołać radość w zmęczonej człowieczej duszy. Bezsenne noce mogą być błogosławione, jeżeli Boże dzieci wykorzystują je na poszukiwanie twarzy Ojca. Bóg często mówi w ciszy nocy. Podczas modlitwy i uwielbienia Jego obecnosć jest szczególnie odczuwalna. Nawet gdy noc wydaje się długa, warto trwać na modlitwie z ufnoscią, że z trudności zrodzi się radość. 



( Zasłyszane...) 
 
Podziel się swoją refleksją...

Echo...

 

 

 

Zapraszamy do kontaktu

35092519

510753

Adres:

Monastère Notre-Dame de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

Muzyka duszy...


PopUp MP3 Player (New Window)

Statystyka

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj112
mod_vvisit_counterWczoraj312
mod_vvisit_counterTen tydzień2141
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2568
mod_vvisit_counterTen miesiąc1163
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiac12445
mod_vvisit_counterWszystko481255