|
Dawanie...
Dawajcie, a będzie wam dane; miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrza wasze. (Łk 6, 38) Przez większość dnia otrzymujemy. Budzimy się rano, aby otrzymać dobre śniadanie przed udaniem się do pracy. Potem - w pracy - otrzymujemy zadania do realizacji, które wykonujemy, aby pod koniec miesiąca otrzymać wynagrodzenie; w soboty i niedziele odpoczywamy, aby otrzymać siły na nadchodzący tydzień. Ewangelia mówi nam, że powinniśmy stać się ludźmi, którym bardziej zależy na dawaniu niż na otrzymywaniu. Dawanie jest bardziej szlachetne. Instynktownie czujemy, że „tak należy postępować”. W praktyce jednak dawanie wcale nie jest takie łatwe. Prawdziwe dawanie powinno łączyć się ze współczuciem wobec bliźnich, wymaga zduszenia w sobie nadmiernej dumy i egoizmu. Dawanie jest ofiarą, pozbyciem się tego, co przynajmniej częściowo uważamy za „własne”. Cała tajemnica polega na tym, że dając - otrzymujemy. Czasami otrzymujemy coś innego, niż to, na czym nam pierwotnie zależało. Jednak ci, którzy szczodrze „dają”, wiedzą, że to co otrzymują jest zawsze bardziej wartościowe, o wiele bardziej znaczące, niż to co dali lub co chcieli otrzymać. Norman Vincent Peale powiedział kiedyś: „Człowiek, który żyje sam dla siebie, jest nieudacznikiem. Nawet jeżeli posiada fortunę, ważne stanowisko, władzę... jest nieudacznikiem. Natomiast człowiek, który żyje dla innych, osiągnął prawdziwy sukces. Człowiek zamożny, który swoje bogactwo i władzę poświęca dla dobra ludzkości, osiągnął sukces. Człowiek ubogi; który służy innym i poświęca się dla nich, osiągnął sukces, mimo że nie osiąga przez to materialnego dobrobytu, ani zewnętrznych honorów”. Znajdźmy dzisiaj jakiś sposób, aby coś dać człowiekowi w potrzebie: pieniądze, czar, zdolności, wysiłki, usługi, łzy, śmiech, pomysły lub posiadane przez nas rzeczy materialne. Dawajmy bez ograniczeń i szczodrze, nie spodziewając się zapłaty. Zapłata i tak nadejdzie. Pozwólmy jednak, by stała się dla nas radosną niespodzianką dnia!
( Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|