Dar...

 Wspólnota Sióstr Augustianek
od Miłosierdzia Jezusa z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Notre Communauté des Augustines de la Miséricorde de Jésus t’invite sur son site "Don"… Ce site est pour toi… il te dit seulement: "il y a Quelqu’un qui t’aime", même si tu ne le sais pas encore. Laisse-toi regarder par le Seigneur, qui sera toujours près de toi ! Ce site veut, tout simplement, t’ouvrir à ce Regard… Ta vie sera transformée, elle deviendra Lumière. Tu deviendras présence de Feu…tu sèmeras l’espérance. Ce que tu désires et que tu accueilles n’est rien moins que la Lumière... Cette Lumière se reçoit, mais se laisse chercher…

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email
Start Pisane światłem
Coraz bliżej Ciebie
Najpiękniejsza podróż...
Droga w poszukiwaniu Światła.

Mieszkałam  sobie  „spokojnie   i  wygodnie”.  Było  mi  dobrze  i  nie  chciałam  niczego
 w  swym   życiu  zmieniać.Pewnego  dnia  otwierając  okno  zdawało  mi  się  słyszeć  głosy.  Wybiegłam  przed  chatkę, a  do  mych  uszu  doszły  słowa:
   „MUSICIE  OD  SIEBIE  WYMAGAĆ  CHOĆBY  INNI  OD  WAS  NIE  WYMAGALI.”
  i  inne:    „POWSTAŃ  KU  ŚWIATŁU...”   ,   „PODĄŻAJ  W  STRONĘ  ŚWIATŁA...”
Wróciłam  i  próbowałam  o  tym  zapomnieć. Jednak  nie  dawało  mi  to  spokoju , wprowadzało  zamęt  w  to  dotychczas,spokojne  i  wygodne  życie.
Któregoś  dnia  zauważyłam  w  oddali  taką  ogromną  ŚWIATŁOŚĆ. Otworzyłam  okno , spostrzgłam  iż  ta  ŚWIATŁOŚĆ przybliża  się , przenika  mnie , rozjaśnia  wszystko dookoła. Poczułam  jej  ciepło  i  pełnię , ogarnęła  mnie  radość.
Trwało  to  zaledwie  kilka  sekund , ale  odmieniło  me  żyie. Chciałam , aby  już  na  zawsze  było  ono  napełnione  tą  ŚWIATŁOŚCIĄ. Wyruszyłam  na  poszukiwanie  jej.
Po  drodze  kupiłam  sobie  świeczkę , myśląc  że  to  jest  ten  mój  skarb.
Zatrzymałam  się  i  cieszyłam  się  nią , aż  zerwał   się  wiatr  i  ją  zgasił. Wielkie  było  moje  przygnębienie... Usłyszałam  słowa:
                            „ NIE  LĘKAJ  SIĘ... RUSZAJ  NA  SPOTKANIE  TEJ  ŚWIATŁOŚCI ,
                             KTÓRA  CIĘ  OŚWIECI  I  PRZEMIENI.”
Idąc  dalej  kupiłam  sobie  światełko  zwane  latarką , które  bardzo  zachwalano.
Radość  ta  jednak  nie  trwała  długo.
Światełko  zaczynało  słabnąć, aż  w końcu  zgasło...  Pomimo  bólu , ruszyłam  w  dalszą  drogę. Tym  razem  zaproponowano  mi  świeczkę (solidniejszą z  kloszem , aby  płomień  nie  zgasł ) na  olej. Jej  płomień  był  malutki , caly  czas  taki  sam.Nie  widziałam  dobrze  drogi. Potknęłam  się  i  upadłam. Świeczka  rozbiła  się  i  zgasła. Długo  myślałam  nad  tym
co  mi  się  przydarzyło. Czułam  się  oszukana , zniechęcona , a  serce  przeszywał  ból.
 Nie  daleko  mnie  przechodził człowiek. Powiedzial  on:
                             „NADEJDZIE  DZIEŃ , ŻE  NASZE  CHWIEJNE  OGNIKI
                             ZATRACĄ  SIĘ  CAŁKIEM  W  PROMIENIACH  ŚWIATŁA.”
Wzbudziło  to  we  mnie  wielką  nadzieję , a  w  sercu  zabrzmiały  słowa:
„WSTAŃ  I  CHODŹ.” Pragnienie  PRAWDZIWEGO  ŚWIATŁA  bylo  tak   wielkie ,
że  nie  pozwalało  mi  pozostać  w  miejscu.
Spotykałam  wielu  ludzi , każdy  miał  swoją  drogę , ale  one  często  się  przecinały.  Doszłam   do  skrzyżowania, tak  wiele  dróg  i  którą  wybrać?  Stałam  tak , zastanawiając  się... Obok  przechodził  mnich , który  powiedział:
                            „RAZ  WYBRAWSZY  CODZIENNIE  WYBIERAĆ  MUSZĘ.”
Zrozumiałam , że  całe  moje  życie  złożone  jest  z  wyborów  mniejszych  lub  większych ,
 a  one  rzutują  na  mą przyszłość , że  będę  musiała  ponosić  konsekwencje  tych  wyborów.
       Me  oczy  spoczęły  na  jednej  dróżce  nie  wiele  różniącej  się  od  innych , miałam  wrażenie , że  serce  mocniej bije. Ruszyłam  nią. Po  kilku  dniach  marszu , niedaleko  tej  drogi  zobaczyłam  jasność. Skierowałam  się  w  tamtą stronę. Była  tam  polana  na  środku  palił  się  wielki  ogień , a  naokoło  mnóstwo  ludzi ( jedni  przy  drugich ).
Każdy  chciał  być  jak  najbliżej  ognia , co  powodowało , że  ludzie  zaczynali  się  przepychać  i  odpychać. Stałam  przyglądając  się  temu. Pomyślałam , że  ta  ŚWIATŁOŚĆ , której  szukam  jest  inna.
ONA  potrafi  nasycić i  wypełnić , sprawia  że  wszyscy  chcą  się  nią  dzielić.
Wróciłam  na  swoją  drogę  i  usłyszałam  pielgrzyma:
                              „ZEŚLIJ  ŚWIATŁOŚĆ  SWOJĄ  I  WIERNOŚĆ  SWOJĄ
                                                   NIECH  ONE  MNIE  WIODĄ”.
Szłam  pełna  nadziei. Spotykałam  ludzi , którzy  wiele  mi  pomogli  min.  zrozumieć  sens
 i  cel  tej  drogi. Wiedziałam ,że  to  jeszcze  daleko. Któregoś  dnia  słowa:
                              „JEŚLI  BĘDZIECIE  TYM  KIM  MACIE  BYĆ
                                          ZAPALICIE  CAŁY  ŚWIAT”.
wzbudziły  we  mnie  radość , też  chciałam  „zapalić  świat”.
 „BYĆ  ODBLASKIEM  TEJ  ŚWIATŁOŚCI”.
Wędrowałam , zastanawiając  się  kim  mam  być. Zdarzało  mi  się  błądzić , siadać  na  skraju  drogi  czy  nawet  przewracać, wiele  razy  czułam  zniechęcenie , chciałam  zawrócić. W  tych  momentach  pomagały  mi  takie  OGNIKI  BOŻEJ  ŚWIATŁOŚCI .
Pewnego  dnia  spotkałam  wspólnotę  ubraną  w  białe  tuniki  śpiewającą  podczas  drogi. Pojawiały  się  często  słowa:
                             „ŚPIEWAJ  I  IDŹ” ,  „KOCHAJ  I  CZYŃ  CO  CHCESZ”.
Idąc  tak  zrozumiałam , że  ŚWIATŁOŚĆ , której  tak  pragnęłam  była  blisko  mnie. Wystarczyło  tylko  otworzyć  swoje  serce. Przyłączyłam  się  do  tej  wspólnoty.
Najbardziej  pamiętam  dzień , w którym  przyjęłam  w  swe  dłonie  i  oddałam
siebie  ŚWIATŁOŚCI. Ona  przenikała  mnie , a  me  oblicze  zajaśniało.
Ta  ŚWIATŁOŚĆ  jest  skarbem  mego  serca.
Jestem  tutaj  i  pomagam  wraz  z  innymi  „OGNIKAMI”  naszej  wspólnoty  wszystkim  tym , którzy  nie  mają  sił  iść  sami  i  nie  umieją  znaleźć  sensu , i  celu  tej  wędrówki.
Zrozumiałam , że:
                             „OSOBISTE  SPOTKANIE  ZE  ŚWIATŁOŚCIĄ ( CHRYSTUSEM )
                               ROZJAŚNIA  ŻYCIE  NOWYM  ŚWIATŁEM ,”
     że:
         „TRZEBA  SIĘ  OTWIERAĆ  I  WYSTAWIAĆ  NA  PROMIENIOWANIE  SŁOŃCA
                                                                     JAKIM   JEST  SAM   PAN  BÓG ,”
     bo:
   „NIESPOKOJNE  JEST  SERCE  CZŁOWIEKA  DOPÓKI  NIE  SPOCZNIE  W  BOGU.”
Idę  z  ufnością , ponieważ  me  serce  napełnia  obecność  CHRYSTUSA.

 

Podziel się swoją refleksją...

Echo...

 

 


Zapraszamy do kontaktu

 GG 3148977
Skype Me™!skype s_jehida

Adres:

Monastère N.D de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

Muzyka duszy...


PopUp MP3 Player (New Window)

Statystyka

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj204
mod_vvisit_counterWczoraj549
mod_vvisit_counterTen tydzień3047
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2920
mod_vvisit_counterTen miesiąc13198
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiac12818
mod_vvisit_counterWszystko204729