|
Boże skarby.
„Przyjdzcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciązeni jesteście, Ja dam wam wytchnienie." (Mt 11, 28) Wysoko, na zboczu góry, w małej wiosce stoi ciekawy kościółek. Jego wieże dumnie sięgają nieba, a kolorowe witraże zachęcają przechodniów do wejścia. Kiedy wieje wiatr, wysokie drzwa pochylają się nad kościołem, jak gdyby chroniły zewnętrzne ściany tej wspaniałej, choć małej, budowli. W niedzielę, kiedy mieszkańcy okolicznych wiosek przychodzą wielbić Boga, kościół wypełnia radość i entuzjazm. Jednak w dni powszednie w kościele panuje cisza. Jedynie czasem ktoś, przechodząc obok, przystanie, by podziwiać jego piękno. Choć miejsce to jest prawdziwie domem Bożym i uświęconym budynkiem, to ludzie rzadko przychodzą tu, by cieszyć się Chrystusowym pokojem w zwykłe dni tygodnia. Niestety często zdarzają się także, że w podobny sposób traktują też Boga. Są zbyt zajęci. Gnają przez życie, nie szukając Jego woli ani nie doświadczając Jego wiecznej miłości. Kiedy Bóg spogląda na ziemię, prawdopodobnie płacze, widząc, że niektóre z Jego dzieci po prostu wegewtują w życiu zamiast przeżywać je w pełni. Bo tylko życie z Bogiem i w Bogu jest prawdziwym życiem – pełnym nadziei i pokoju. Bóg nie wymaga od nikogo, by wąchał róże przy ołtarzu czy uczył się historii Jego domu na pamięć. Lecz kiedy przechodzień spogląda na kościół i króciutko się modli, On cieszy się wraz z aniołami w niebie. Podobnie jak zbawienie, możliwość zatrzymania się, odpoczynku w Jego ramionach i radowania sie skarbami, które daje, są dostępne wszystkim. Trzeba tylko poświęcić nieco czasu, by ten dar przyjąć.
Ofiara złożona Bogu.
Niechaj pamięta o wszystkich twych ofiarach i niech Mu będzie miłe twe całopalenie. (Ps 20, 4) Naród izraelski miał bardzo rozbudowany rytuał składania ofiar. Na każde święto obowiązywały inne, specjalne ryty przykazane przez Boga. Kiedy składali Bogu w ofierze pieniądze, plony ziemi albo zwierzęta, to był to akt oddawania Mu chwały. A w jaki sposób czynimy to dzisiaj? Święty Franciszek z Asyżu był kiedyś zajęty okopywaniem roślin rosnących w ogrodzie. Ktoś zapytał go wówczas, co by zrobił, gdyby się dowiedział, że umrze jeszcze tego samego dnia. Święty odparł: „Kopałbym dalej”. Franciszek składał Panu Bogu całe swoje życie jako ofiarę - jako dar ze swego czasu, energii i miłości wyrażany na wiele sposobów, w tym także przez pracę. Kiedy uważamy, że wszystko, co robimy, robimy „dla Pana Boga”, wtedy każda czynność staje się darem ofiarnym. Dlatego staramy się postępować z innymi ludźmi w taki sposób, który podobałby się Bogu. Spełniamy na rzecz naszych bliźnich dobre uczynki, nie wyłączając solidnej pracy – bo o to właśnie Bóg nas prosi. Podobnie jak Święty Franciszek, Julianna z Norwich wskazuje nową formę składania ofiar: Bądź ogrodnikiem. Uprawiaj rolę, pracuj w pocie czoła, przekopuj ziemię do góry nogami, poszukuj głębi. Podlewaj rośliny, gdy trzeba. Nie ustawaj w tej pracy. Niechaj popłyną słodkie strumienie, niechaj urosną soczyste, szlachetne owoce. Bierz i jedz, bierz i pij, i zanieś swą ofiarę Bogu, oddając Mu cześć. Zastanów się, w jaki sposób możesz uczynić swoje zajęcia miłą Bogu ofiarą miłości i dziękczynienia. Kiedy czynimy wszystko dla Niego, nawet najtrudniejsze zadanie staje się radością!
( Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|