|
Co robić?
Jeśli komuś z was brakuje mądrości,
niech prosi o nią Boga,
który daje wszystkim chętnie i nie wymawiając;
a na pewno ją otrzyma.
(Jk 5)
Starożytna żydowska historia opowiada o pewnym młodym podróżniku, który pewnego razu spotkał na skraju puszczy starego człowieka. Młodzian, zapatrzony w ciemną połać gęstego lasu, spytał starca: „Czy mógłbyś mi wskazać najlepsza drogę przez ten las?,” Mądry staruszek odparł: „Nie potrafię”. Młodzieniec odrzekł: „Czyż nie mieszkasz tu już od dawna? Z pewnością wiele razy byłes w tej puszczy”. „Tak – odpowiedział staruszek – i mogę ci opowiedzieć o wszystkich niebezpieczeństwach i pułapkach, na które się natknąłem. Mogę ci doradzić, których ścieżek unikać. Lecz nigdy nie przeszedłem przez całą puszczę. To jest coś, czego musisz sam doświadczyć”.
Każdego dnia dotykają nas przeróżne problemy, które ktoś inny już kiedyś przeżywał. W takich wypadkach dobrą rzeczą jest spytać o radę. Jednak, prawdę mówiąc, każdy zestaw problemów ma swój specyficzny kod zakrętów i zwrotów. Te różnice sprawiają, że każda z sytuacji jest specyficzna.
Najlepsza otrzymana od kogoś rada może ostatecznie spocząć w pojemniku z napisem: „Tego nie robić”. Możemy się uczyć i na cudzych, i na własnych błędach, ale i tak rozwiązanie naszych konkretnych problemów będzie nowe i dotąd niespotykane.
Dlatego jest dla nas rzeczą nieodzowną poleganie w każdej chwili życia na radach otrzymywanych od Pana Boga i zwracanie się do Niego z prośbą o szczególną, Bożą mądrość, która pomoże nam rozwikłać trudne sprawy. On bowiem ma najwłaściwszą odpowiedź na konkretne okoliczności, którym stawiamy czoła. On zna wszystko od początku do końca!
Inni ludzie mogą być fachowcami w tym, czego „absolutnie nie robię” albo w tym, co „dobrze by było zrobić”, lecz jedynie Bóg może nam dokładnie wskazać to, co jest „najlepszym rozwiązaniem”.
W trakcie dzisiejszej krótkiej przerwy poproś Pana Boga, aby ci pokazał najlepszy sposób na przeżycie tego, co niesie dzień.
( Zasłyszane...)
Podziel się swoją refleksją...
Echo...
|