Dar...

 Wspólnota Sióstr Kanoniczek Regularnych Szpitalnych od Miłosierdzia Jezusa i Reguły Świętego Augustyna z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email
Start Podpowiedz mi... Wybieram

Wyruszam w drogę...

Ruszajmy w drogę.

Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia. (2 Tm 1, 7) Poranne wstawanie z łóżka to jedna rzecz. Go­towość do stawienia czoła wszystkiemu, co ten dzień ze sobą, przyniesie, to całkiem co innego. Gdzie szuka­my pewności siebie? Proszę wierzyć lub nie, ale najlepsze źródło pewno­ści siebie znaleziono wewnątrz tych dwóch wło­chatych kapci, które właśnie mamy na sobie: są to na­sze stopy. Naukowcy odkryli, że regularne ćwiczenia fizycz­ne - trzy, cztery razy w ciągu tygodnia po pół godziny - podnoszą poziom pewności siebie zarówno u męż­czyzn, jak i u kobiet. Ma to po części związek z pozy­tywnym wpływem ćwiczeń fizycznych na nasz wy­gląd zewnętrzny, a po części z procesami chemicznymi zachodzącymi w mózgu. W trakcie wysiłku fizycznego następują zmiany w ludzkim mózgu. Uwalniające się wówczas endorfiny, czyli białka wywierające wpływ na znajdujące się w mózgu ośrodki przyjemności, wprawiają nas w lep­sze samopoczucie. Wraz ze wzrostem tętna w czasie ćwiczeń fizycznych, uwalniane są również neurotrofi­ny, które podnoszą sprawność intelektualną i zdolność koncentracji. Czy obawiasz się dzisiejszego dnia? Idź na spacer, pobiegaj, pojeździj na rowerze lub poćwicz - z samego rana. Przekonasz się, że twoje samopoczucie będzie o wiele lepsze. Ci, którzy regularnie wykonują ćwiczenia fizyczne, wiedzą, że wraz z konieczną do nich samodyscypliną, przychodzi samodyscyplina potrzebna w bardzo wielu innych sprawach! Ciało ludzkie jest jednym z najbardziej przekonują­cych dowodów Boskiej mocy stwórczej. Mamy z nim do czynienia na co dzień. Bóg stworzył nas nie tylko po to, abyśmy umacniali się poprzez obcowanie z Jego Sło­wem i doświadczali Jego obecności w naszym życiu po­przez modlitwę; lecz także po to, abyśmy umacniali się poprzez odpowiednie rozporządzanie swoim ciałem. Włóż trampki i porozmawiaj z Bogiem biegając po parku! Dzięki temu nie tylko wzmocnisz swoje ciało i rozbudzisz umysł, lecz możesz także uzyskać od Du­cha świętego wskazówki i spokój ducha na cały rozpoczynający się właśnie dzień.

Nie stój w miejscu...

W nim żyjemy, poruszamy się i jesteśmy. (Dz 17, 28) Życie koczowniczego ludu Masajów, zamieszkującego wschodnie tereny Afryki, wyraźnie ilustruje konieczność korygowania od czasu do czasu swej życiowej sytuacji i rozpoznawania odpowiedniej chwili dla niezbędnych przemian, dla wyruszania w nową drogę. Lud ten przez cały rok wędruje. Pozostaje w jednym miejscu tylko tak długo, jak długo pada tam deszcz. Masajowie bowiem żywią się głównie mięsem i mlekiem własnych stad, dlatego, jako naturalni ekolodzy, opuszczają daną okolicę, zanim wyczerpią się do reszty zapasy soczystej trawy dla zwierząt. Wracają na to samo miejsce dopiero wówczas, gdy ziemia zdąży odpocząć i odzyskać swą urodzajność. Niestety, sposób życia Masajów może się zmienić, bowiem rząd zachęca ich, aby osiedlali się na stałe na jakimś wybranym terenie. Nie jest to dobra propozycja, gdyż Masajowie nie są przecież rolnikami, lecz ludem pasterskim: nie grodzą płotami terenów pastwisk, nie mają tradycji siania, zbierania plonów i nawadniania pó1. Ich dłuższe przebywanie na jednym terenie spowoduje zniszczenie roślinności, przez co zabraknie pokarmu dla zwierząt. Będą więc musieli sprzedać ziemię i poszukać sobie nową siedzibę. Większość z nas nie uprawia roli ani nie hoduje bydła, które wymagałoby zielonych pastwisk. Ale czaserm i w naszym życiu dochodzi do momentu, kiedy wysychają wszystkie „źródła”, którymi karmimy się w naszej pracy zawodowej i na danym stanowisku. Często trwamy w jakiejś stagnacji, nie podejmując nowych wyzwań, nie rozwijając umiejętności, bo osiągnęliśmy w czymś doskonałość i zdobyliśmy wszystkie możliwe nagrody. Wykonywanie tego samego zajęcia przez dłuższy czas pozbawia nas nie tylko sił fizycznych, ale wpływa ujemnie na nasz umysł i na naszego ducha. Z tego wniosek, że nadchodzi czas, aby „wyruszyć w drogę”. Dobrze wiedzieli o tym wędrujący po pustyni Izraelici. W nocy prowadził ich słup ognia, a we dnie obłok. Kiedy obłok unosił się i „wyruszał”, cały naród rozpoczynał wędrówkę. W naszym życiu możemy zastosować metodę stopniowych zmian. Od czasu do czasu musimy przyjrzeć się temu, co robimy, i zapytać samych siebie, czy nie nadszedł przypadkiem czas na podjęcie nowych zadań lub na zmianę stanowiska.

 

( Zasłyszane...) 
 
Podziel się swoją refleksją...

Echo...

 

 

Zapraszamy do kontaktu

35092519

510753

Adres:

Monastère Notre-Dame de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

Muzyka duszy...


PopUp MP3 Player (New Window)

Statystyka

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj112
mod_vvisit_counterWczoraj312
mod_vvisit_counterTen tydzień2141
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2568
mod_vvisit_counterTen miesiąc1163
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiac12445
mod_vvisit_counterWszystko481255