Dar...

 Wspólnota Sióstr Kanoniczek Regularnych Szpitalnych od Miłosierdzia Jezusa i Reguły Świętego Augustyna z Francji zaprasza do DAR-u...
Ta strona jest dla ciebie.
Mówi ona tylko jedno - jest"Ktoś", kto cię kocha.
Nawet jeśli jeszcze o tym nie wiesz.
Daj się odnaleźć Jedynemu, Który cię nigdy nie zostawi!
Ta strona chce po prostu otworzyć cię na Spojrzenie,
którego światło sprawi, że twoje życie stanie się Życiem.
Twoje istnienie nabierze sensu, stanie się obecnością,
żarem, będzie siać nadzieję - stanie się darem Miłości...

Dobre nowiny

Dobre nowiny na Twój email
Start Preludium... światła

Oczekiwanie...
Światło lampy...

W poszukiwaniu...

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.   ( Mt 5,6 ) Członkowie klubu wysokogórskiego postanowili wybudować w górach chatę. Pewnego ciepłego, sierpniowego popołudnia wyruszyli na miejsce budowy, aby odnaleźć źródło wody potrzebnej do dalszych prac. U podnóża góry, w miejscu, gdzie chata miała być zbudowana, wypływało kiedyś małe źródełko, ale tego suchego lata znaleźli tam jedynie ledwie sączącą się strużkę. Jeden z członków klubu pomyślał, że ta strużka jest zapewne jakimś zapomnianym otworem melioracyjnym i nie wierzył, że tam naprawdę istniało podziemne źródło. Inny zauważył, że takie strużki wypływały nie w jednym, lecz w kilku miejscach. Nie przekonało go to jednak, że pod ziemią rzeczywiście jest źródło. Trzeci doszedł do wniosku, że może nawet  jest tam jakieś podziemne źródełko, ale nie będzie mogło dostarczyć im wody w potrzebnej ilości. Niestety, nie znaleźli żadnego innego źródła, więc bez przekonania postanowili pogłębić miejsce, z którego wypływała strużka. Usunęli wierzchnią część gleby i dokopali się do warstwy piaszczystej, gdzie strużka zrobiła się dużo większa. Kopiąc dalej przekonali się, że wiele podobnych strużek zbiega się w jedną, podziemną sadzawkę. Pracowali ciężko i szybko tego popołudnia, obmurowując podziemne źródło kamieniami i betonem, aby wybudować studnię. W ciągu niecałej godziny studnia wypełniła się ponad dwustu litrami wody. Ilość ta była zupełnej wystarczająca dla zbudowania chatki. Wszyscy ludzie, bez względu na wiek, sprawdzają liczne miejsca w poszukiwaniu źródła życia, z którego mogliby czerpać zasoby i siłę. Jezus powiedział: „ Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije ! Jak rzekło Pismo: „ Strumienie wody żywej popłyną z jego wnętrza” ( J 7, 37-38)

Odnaleziony list...

Ktoś mawiał: „Nie ma przypadków – są tylko znaki." Trzeba jednak chcieć je odczytywać, a okaże się, że mają one większe znaczenie niż można by sądzić. Taki znak może być bowiem czytelny nawet dla kogoś, dla kogo wszystko straciło znaczenie. 
Drogi na skróty do rajów wiodą zwykle jednak do piekieł. Ale tego z początku nie widać, bo miraże są na wyciągnięcie ręki, szczególnie tej sięgającej po narkotyki, jako lek na ból istnienia, czy jako windę do nieba. Jednak ten lęk wpędza w chorobę i zapaść, a winda się urywa i leci w przepaść. Po kilku bowiem latach narkotycznych podróży i odjazdów wchodzi się w ciemny tunel, który nie ma raczej na końcu światełka. W taki tunel wszedł Maro – 25-letni chłopak, opętany i zdegradowany przez narkotyki, opuszczony już przez wszystkich, bez środków do życia i żadnej nadziei. Jeśli przez lata był zupełnie zagubiony, to teraz, kiedy zaświtała myśl, by skończyć ze sobą, nabrał nagle co do tego pewności i określoności zamiaru. Ubrał się cieplej, z kieszeni wyrzucił dowód i wsiadł do autobusu zatrzymującego się na moście nad wezbraną teraz Odrą. Wiedział, w którym miejscu jest najgłębiej i nie chciał, by go uratowano. Kiedy autobus zbliżał się do tego przystanku i Maro wstał, zobaczył na foteliku list z adresem i znaczkiem. Wziął go, bo dostrzegł, że nie jest zaklejony. Usiadł, nie zauważając, że autobus minął już most. Wyjął list z koperty. Ktoś go napisał godzinę temu i chyba zgubił nie wysławszy. Adresowany był do Oli T. i był to najpiękniejszy list miłosny, jaki Maro czytał w życiu. Przeczytał go parę razy... Piszący go chłopak, gorąco prosił tę Olę o przebaczenie za to, że zawiódł ją i rozczarował. I w pięknych, lecz prostych słowach zapewniał, że bez niej nie widzi swojego życia i szczęścia. Maro pomyślał, że musi ten list doręczyć tej dziewczynie zanim zrobi to, co zamierzył. Przesiadł się do innego autobusu i zadzwonił do drzwi pod adresem napisanym na kopercie. Otworzyła je czarnowłosa i niebieskooka dziewczyna o bardzo ciepłym spojrzeniu. Powiedział, gdzie znalazł ten list i że oddaje go. Dziewczyna chwyciła kopertę, wyjęła szybko z niej list, przebiegła go wzrokiem i rozpłakała się jak dziecko. Maro stał nie wiedząc, czy odejść, gdy ona nagle uścisnęła go, ucałowała w policzek mówiąc przez łzy: „Nawet nie wiesz, że dzięki temu listowi, ja znów mogę żyć!" Maro stał oniemiały i kiedy zamykały się drzwi za ta dziewczyną, wyszeptał: „Ty też nie wiesz, że oboje daliście mi pragnienie nowego życia." Dotknął mokrego od łez dziewczyny policzka i zbieg ze schodów ł po kilka stopni z jakąś przeraźliwą jasnością w głowie i w sercu, jak ma zacząć żyć. 
Opowiadała mi ostatnio pewna kobieta, że dzieciństwo miała pozbawione jakiejkolwiek wiary w inny świat. Wmawiano w nią, że żaden Bóg, dusza, niebo nie istnieją. Jednak ona wtedy, jadąc często dość szybko samochodem z ojcem, na poły widziała jakąś jasną postać szybszą niż samochód, jednak będącą blisko - taką bliskością ciepłą i przyjazną. Teraz, gdy ta kobieta odkrywa tajemnice wiary i słucha lub czyta o Opatrzności Bożej i Aniołach, wie, że oni już byli przy niej, choć nikt o nich jej nie mówił. I jako malarka maluje teraz Anioły. Tak więc nie tylko zamiast przypadków są znaki, ale one przybrać mogą postać Aniołów.

Okruchy...

...dla nas, którzy się wpatrujemy nie w to, co widzialne, lecz w to, co niewidzialne. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie. (2Kor 4,18) Wieczność jest dla nas czymś trudnym do pojęcia. W ludzkim rozumieniu wydaje się ona być kwestią związaną z czasem – a mówiąc dokładniej, z « bezczasem », rzeczywistością poza czasem. Lecz wieczność nie jest sprawą czasu. Rzeczy nazywane « wiecznymi » posiadają przymiot ciągłości. Dobrodziejstwa z nich płynące będą naszym udziałem nie tylko w przyszłym życiu, ale już tu, na ziemi mogą zapewnić nam niezwykłe poczucie satysfakcji. Jeden ze wspaniałych artystów amerykańskich, Lorado Taft, często mawiał, że prawdziwe dzieło sztuki powinno nosić w sobie « okruchy wieczności ». Kohelet pisze, że Pan Bóg nie tylko wszystko pięknie uczynił, ale także wpisał wieczność w serce człowieka (zob.Koh 3,11). Jeśli czynimy coś dobrego, czy byłaby to jakaś cząstka naszego powołania czy nie, możemy odnaleźć tam okruch wieczności, nieprzemijającą wartość, która przewyższa cenę złota i srebra. Daniel Webster, jeden z najbardziej znanych amerykańskich mężów stanu, powiedział kiedyś : «Obrabiamy marmur, lecz on przepadnie, pracujem w mosiądzu, lecz zetrze go czas, wznosimy świątynie, lecz rozpadną się w pył ; tylko wtedy, gdy pracujemy na rzecz nieśmiertelnych dusz, wpajając im podstawowe wartości, Bożą bojaźń i miłość ku bliźnim, to ciosamy na kamiennych tablicach coś, co będzie jaśniało przez całą wieczność.» Kiedy ktoś wspina sie na najwyższe piętro Biblioteki Kongresu amerykańskiego, może przeczytać wypisane na ścianie następujące słowa : « Zbyt nisko buduje ten, kto nie sięga gwiazd.» Budując swoje życie pamiętaj, by wznosić je wraz z Panem Bogiem dla wieczności. Budując kościół pamiętaj, by wznosić go na chwałę Jezusa Chrystusa dla zbawienia dusz. Poproś dzisiaj Pana, aby pokazał Ci, w jaki sposób uczynić twe życie i wysiłki ważnymi dla wieczności. Pomódl się o to, byś pamiętał o rzeczach przyszłych zwłaszcza w tych chwilach, w których będziesz jutro podejmował ważne decyzje i zadania.


 

  ( Zasłyszane...) 

 
Podziel się swoją refleksją...

Echo...



 


Zapraszamy do kontaktu

35092519

510753

Adres:

Monastère Notre-Dame de Miséricorde

7, place Gambetta

29120 Pont-L'Abbé Francja

Muzyka duszy...


PopUp MP3 Player (New Window)

Statystyka

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj91
mod_vvisit_counterWczoraj312
mod_vvisit_counterTen tydzień2120
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień2568
mod_vvisit_counterTen miesiąc1142
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiac12445
mod_vvisit_counterWszystko481234